Stratedzy Goldmana wskazują, że na przestrzeni ostatniego roku FOMC wielokrotnie blokował wzrost USD. Podobnie było w zeszłym tygodniu, kiedy FED zmienił retorykę w kierunku ostrożności jeśli chodzi o ryzyka zewnętrzne, zaznaczając kolejną irytację z racji kursu dolara.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
GS podziela pogląd FED. Ostatecznie to BoJ i EBC doprowadziły do gwałtownego wzrostu dolara w drugiej połowie 2014 roku, jeszcze przed tym jak polityka monetarna i jej normalizacja w USA zaczęła się. Dla FED-u sytuacja ta wywołuje silny ból głowy. Dlaczego?
Zdaniem GS, jeśli ich oczekiwania odnośnie do podwyżek stóp w USA są słuszne, USD może zyskać kolejne… 15%, to oznacza, że zasadnicza presja aprecjacyjna jest wciąż duża. To może tłumaczyć, dlaczego FED zmienia swój przekaz. GS mówi wprost: „w obawie, iż brzmiąc bardziej jastrzębio mógłby wywołać kolejną, gwałtowną aprecjację na USD”.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Poza tym bank wymienia trzy punkty za siłą dolara. Po pierwsze mimo zmiany retoryki FED na bardziej gołębią trend i wzrosty z 2014 roku na dolarze nie zdołały być odwrócone. Po drugie, dane wciąż powinny zmuszać FED do podwyżek, stąd Goldman spodziewa się 3 w tym roku. Po trzecie, zasadnicza dywergencja w handlu jest silniejsza, nie słabsza, biorąc pod uwagę fakt, że gołębi ton FED zwiększy bilans handlowy w USA w porównaniu do strefy euro czy Japonii.
Podsumowując, GS sądzi, że wzrost dolara jest ciężki do wykonania, jednak ostatecznie USD ma dalej rosnąć.










