W poniedziałek odbywa się pierwsza z trzech debat między Clinton a Trumpem. Choć bank podkreśla, że rzadko kiedy tego typu debaty są zacięte, to „zwycięzca” najbliższych debat może wyzwolić się z obecnego szablonu politycznego i pokazać coś pozytywnego w celu przyciągnięcia głosujących.
Niemniej jednak kluczowym pytanie dla rynku pozostaje to, jak rynku powinny zachowywać się przy okazji fluktuacji w okresie tychże debat.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Choć nie czuć tego, rynki w ostatnich miesiącach były pod wpływem polityki, powierzchownie widać pewną zależność między indeksem dolara a sondażami prezydenckimi.
Poniższy wykres pokazuje, iż wraz z rosnącym poparciem dla Trumpa, rośnie również indeks dolara. Do tego czasu korelacja wynosiła 0,51, niemniej prawie na pewno nie jest ona prawdziwa zwłaszcza w pierwszej połowie roku, kiedy to poza USDMXN były tylko minimalne zależności na innych rynkach.

Biorąc pod uwagę, że następca Obamy prawdopodobnie zaoferuje dużą stymulację fiskalną, która powinna być mile widziana w postaci składowej do polityki monetarnej, zdaniem banku nie ma większego znaczenia kto będzie prezydentem, wynik i tak powinien być pozytywny dla dolara.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Zdaniem banku wiele wydarzeń makro w końcówce roku może nie potoczyć się tak jak jest to oczekiwano, niemniej ryzyka wydają się skierowane w kierunku wzrostów USD. Niezależnie czy mówimy o prawdopodobieństwie podwyżki stóp przez FED, obawach dotyczących włoskiego referendum, czy najważniejszego wkrótce wpływu wyborów prezydenckich w USA.









