Stratedzy duńskiego banku zauważają, że poniedziałkowy indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu ustabilizował się na dość niskim poziomie, tym samym bank oczekuje lekkiego odbicia w kolejnych miesiącach.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Owy indeks wzrósł do 48,2 w styczniu z 48 w grudniu, a bank spodziewa się, że właśnie uderzyliśmy w lokalne dno, co może sprzyjać odbiciu. Niemniej jednak analitycy zaznaczają, że wskaźnik prawdopodobnie pozostanie słaby, z powodu wciąż trwającego cierpienia sektora przemysłowego poprzez kombinację silnego dolara, spowolnienia w globalnym przemyśle (zwłaszcza w Chinach) i niższej aktywności w amerykańskim sektorze energii.
Zdaniem banku wciąż istnieje ryzyko dla gospodarki, iż powyższy opis będzie negatywny dla sektorów nieskorelowanych bezpośrednio z przemysłem. Co ciekawe, Danske sądzi, że FED większą uwagę przyłoży do usługowego indeksu ISM (publikacja dzisiaj), który stanowi większy udział w amerykańskiej gospodarce.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Prócz owego indeksu podczas środowej sesji poznamy także raport z rynku pracy (piątek). Stratedzy Danske oczekują wzrostu miejsc pracy o 200 tys. (konsensus 190 tys.). Ich zdaniem słaby raport może zaważyć na sentymencie do ryzyka, w miarę jak zawirowanie na rynku finansowym na początku roku częściowo odzwierciedla obawy o wzrost w USA. Z kolei mocny raport może uspokoić rynki oraz FED, jeśli publikacja wskazałaby na solidny, właściwy trend wzrostowy w USA.
My wcześniej przeanalizowaliśmy przemysłowy indeks ISM pod kątem cen, zatrudnienia i eksportu netto.









