Stratedzy amerykańskiego banku rozpoczynają swoją notę od prezentacji oczekiwań co do piątkowego raportu. Ich zdaniem zatrudnienie poza rolnictwem wzrośnie o 160 tys., co byłoby dość stłumionym tempem w porównaniu do 30miesięcznego trendu na 200 tys.
Tak jak większość rynku, także BofA spodziewa się, że wzrost zatrudnienia będzie tłumiony przez strajk w Verizon, gdzie według ostatniej ankieto 39 tys. pracowników nie pracowała.
Stąd biorąc pod uwagę te zakłócenie wzrost zatrudnienia wciąż ma wyglądać korzystnie. Liczba miejsc w pracy w sektorze prywatnym z kolei wynieść ma 150 tys., gdzie 10 tys. mają stanowić miejsca nieprywatne.
Ponadto potencjalny optymizm ma zostać ukryty w wzrostowej rewizji raportu z kwietnia. Bank podkreśla, że we wrześniu przyglądał się historycznym rewizją za każdy miesiąca i znalazł pozytywne i statystycznie istotne wyniki dla kwietnia.
Niemniej mamy lekkie spadkowe ryzyko dla maja, gdyż w ujęciu miesięcznym liczba wniosków o zasiłek wzrosła, choć po osiągnięciu w kwietniu swojego minimum w tym cyklu. Stąd stopa bezrobocia ma pozostać na poziomie 5%.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Bank zaznacza, że stopa partycypacji pracy spadła ostatnio, niemniej istnieje wciąż duża przestrzeń do cyklicznej poprawy, stąd możemy obserwować wznowienia wzrostowego trendu. Tym samym z tej perspektywy stop bezrobocia będzie miała trudniej spaść (o zależności tej wspominałem przy okazji ostatniego komentarz po NFP).
Z kolei średnie godzinowe zarobki mają wzrosnąć o 0,2% m/m w maju, co byłoby o 0,1pp niżej niż w miesiącu poprzednim. To zaś miałoby zostawić płace w ujęciu rocznym na poziomie 2,5% r/r.
Bank podkreśla również, że będzie to ostatni raport przed posiedzeniem FED w czerwcu, stąd jeśli dane będą zgodne z ich oczekiwaniami, czerwcowa podwyżka powinna pozostać na stole, choć nie jest to bazowy scenariusz BofA.

Bank zwraca również, że z racji ostatniego skoku oczekiwań rynkowych wywołanych przez komentarze FED, ryzyka dla USD w związku z NFP mają być niesymetryczne.
Ich zdaniem wraz z oczekiwaniami dotyczących podwyżki w czerwcu na poziomie 70% dużo pozytywnych informacji wydaje się być już w cenach. Tak wydaje się „mówić” również powyższy wykres, na którym nie dostrzegamy dywergencji.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Bank konkluduje, że figura, która pozostawi 6-miesięczną średnią kroczącą powyżej 200 tys. (przybliżony benchmark FED do zacieśniania się rynku pracy) i silne płace powinny umiarkowanie wesprzeć USD. Niemniej rozczarowujące dane mogą mieć bardziej znaczące negatywnie konsekwencje, biorąc pod uwagę właśnie rynkową wycenę polityki FED.
BofA podkreśla również, że kolejna aprecjacja USD ma przyjść z racji lepszych danych makro z USA, które przekonają rynek, że skutki uboczne ze strony podwyżek FED nie zatrzymają tego trendu. Bank ponadto sądzi, że tempo podwyżek w 2016 i 2017 musiałoby być większe w celu dalszego rajdu na dolarze.









