FOMC wyraźnie zasygnalizował podwyżkę przed końcem roku i to zarówno w komunikacie i swoim przekazie, jak i również w słynnych kropkach. Niemniej ujrzeliśmy dwie ważne zmiany w komunikacie.
Po pierwsze Komitet zauważył, że krótkoterminowe ryzyka dla perspektywy gospodarczej wyglądają na zbilansowane. Zdaniem banku jest to ważny krok w wykonaniu FED w kierunku uzasadnienia podwyżki na kolejnym posiedzeniu, zaś jednocześnie stanowi to podobieństwo do poprzedniego roku. BofA oczekiwał takiej zmiany.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Po drugie FED zauważył, że argument za podwyżką wzmocnił się, lecz zdecydował się nie podnosić stóp „póki co” by poczekać na dalsze dowodu kontynuacji postępu w kierunku celów. Zdaniem banku to silny sygnał, iż FED planuje podwyżkę na kolejnym posiedzeniu.
Co to oznacza dla USD? Notowania „zielonego” zachowywały się mieszanie podczas decyzji FED. Jastrzębie sygnały w postaci 3 dysydentów za podwyżką, zbilansowanych ryzyk zostały zrekompensowane przez obniżenie prognoz stóp procentowych w latach 2016-2018.
Niemniej wrześniowe posiedzenie zdaniem BofA przygotował grunt pod grudniową podwyżkę, co powinno wspierać dolara i ograniczać możliwy spadek. Z drugiej strony wolniejsze tempo podwyżek ma ograniczać potencjał wzrostowy do takiego stopnia, iż wielkość dywergencji między politykami monetarnymi wciąż ma maleć, gdyż FED widzi tylko 2 podwyżki w 2017 i 3 w 2018.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Jak bank podkreślał wcześniej, koniecznym warunkiem do aprecjacji dolara jest bardziej zgodny wzrost w danych makro, na podstawie którego rynek mógłby wyceniać szybsze tempo podwyżek stóp. Do tego czasu jakiekolwiek wzrosty wydają się być płytkie, zwłaszcza że rynek wycenia już podwyżkę w grudniu na poziomie 60%.
Choć dywergencja miedzy polityką FED a pozostałymi krajami G10 ma utrzymywać się, to ostatni ruch BoJ pokazuje, że owe banku dochodzą już do ograniczeń. BofA wskazuje, że realne wyższe stopy procentowe w USA są pozytywne dla dolara, niemniej kluczowym ryzykiem jest brak zdolności do kreowania inflacji w wykonaniu innych banków centralnych poza FED, co mogłoby pchnąć realne różnice w stóp procentowych przeciwko USD.








