akademia baner pojedynczy wpis żółty

Już w przyszłym tygodniu czeka nas kolejna ważna paczka danych z polskiej gospodarki. Będą to zarówno produkcja przemysłowa jak i sprzedaż detaliczna, które poznamy już w poniedziałek. W tej kwestii warto przypomnieć sobie ostatni raport, który wypadł naprawdę źle, co naturalnie sprzyjało wyprzedaży złotówki względem euro.

Tym samym, jeśli kolejny miesiąc otrzymalibyśmy słabsze dane, zwłaszcza te dotyczące sprzedaży detalicznej, wówczas PLN znalazłby się nie tylko pod presją polityczną, ale i również tę stricte rynkową. W ostatnim czasie PLN cierpiał jedynie z racji ryzyka politycznego, jednak scena gospodarcza była jasny punktem Polski.

Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis

Warto dodać, że w zeszłym tygodniu agencja ratingowa Moody’s pomimo tego, że nie zmieniła ratingu polskiej gospodarki nie emitując żadnego komunikatu, o tyle perspektywa wciąż pozostaje negatywna, co umożliwia obniżenie ratingu, jeśli sytuacja przede wszystkim na scenie polityczno-prawnej nie poprawi się. Z drugiej strony wciąż znakiem zapytanie jest to, jak rząd sfinansuje budżet, który puchnie od wydatków.

Sytuacja techniczna na rynku EURPLN jest z kolei dość jasna, choć cięcko o znalezienie wyraźnego kierunku dla pary. Czego spodziewać się w najbliższych dniach?

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Jeśli piątkowa sesja zamknie się powyżej wsparcia na 4,3150 wówczas można będzie spodziewać się odbicia w kierunku zniesienia 38,2%, który to poziom jest niezwykle silnym oporem/wsparcie, czego dowodem są zaznaczone na żółto wszystkie próby jego przełamania. Trzeba również dodać, że każda, udana próba przełamania kończyła się dynamicznym ruchem w danym kierunku.

ep

Jeśli natomiast niedźwiedzi przeważą i zdołają zamknąć tydzień poniżej 4,3150 wówczas presja spadkowa może narastać. Niewykluczony będzie również test formacji gwiazdy porannej z sierpnia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj