Ostatnie kilka tygodni należało zdecydowanie do rynku szwedzkiej waluty. Zarówno w stosunku do dolara jak i euro odnotowywaliśmy znaczące aprecjacje. O ile przestrzeń do spadków EURSEK wydaje się wciąż istnieć, mając na uwadze możliwe luzowanie polityki w strefie euro na wrześniowym posiedzeniu, o tyle dalsze spadku USDSEK zdają się mniej prawdopodobne.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Patrząc na rynkowe stopy procentowe można by rzec, że rynek walutowy zdecydowanie przereagował. Jeśli mielibyśmy obserwować nadgonienie tego ruchu, wówczas czekałaby nas aprecjacja dolara, do której przestrzeń na USDSEK jest dość spora.

Jak widać powyżej, obecnie spread stawek kontraktów na 3-miesięczne stopy LIBOR dla dolara i korony wskazują na niedowartościowanie USDSEK.
Z drugiej strony warto pamiętać, że gospodarka Szwecji jest dość mocno zamkniętą i mocno uzależnioną od tego, co dzieje się w strefie euro. Zatem, jeśli EBC będzie coraz bardziej widoczniej przygotowywał się do implementacji nowych środków, wówczas i Riksbank może zacząć brzmieć nieco bardziej gołębio, choć trzeba zaznaczyć, że z punktu widzenia twardych danych makro ze Szwecji raczej nie ma do tego dużych podstaw.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Analiza techniczne zdaje się jednoznacznie sugerować możliwe odbicie USDSEK. Para na interwale dziennym, ale i również tygodniowym dotarła do ważnej strefy popytowej, która w przeszłości już zapewniała wsparcie. Ponadto, mamy tutaj również dolne ograniczenie kanału trendowego, w który cena porusza się od maja.
Zestawiając to z osiągnięciem przez oscylator RSI bliskości poziomu wyprzedania możemy sądzić, że prawdopodobieństwo wzrostów jest całkiem spore. Ważne będzie jednak piątkowe zamknięcie. Jeśli cenie uda się pozostać nad 8,334 wówczas warto będzie pomyśleć nad pozycją długą.











