Już w piątek poznamy comiesięczny odczyt z rynku pracy USA, gdzie analitycy BofA oczekują zwiększenia tempa nowych miejsc pracy do 175 tys., wraz z liczbą 5 tys. w sektorze rządowym.
Bank zaznacza, że w styczniowych danych zobaczyliśmy rewizję do 151 tys., w miarę jak pogoda znormalizowała się z historycznie ciepłej w listopadzie i grudniu. Bank spodziewa się, że warunki atmosferyczne nie zostały w pełni zdyskontowane i mogą wpłynąć na lutowy raport, aczkolwiek w mniejszym stopniu.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
W dodatku mamy ryzyko, że śnieżyca w końcówce stycznia spowodowała opóźnienia w decyzjach odnośnie do zatrudnienia w lutym. Bank szczególnie dostrzega ryzyko w zatrudnieniu w budownictwie oraz oczekuje słabszych danych z przemysłu, po niespodziewanie dobrym odczycie w styczniu.
Poza tym stopa bezrobocia ma pozostać bez zmian na poziomie 4,9%. Zaś interesujące będzie to, czy stopa partycypacji pracy pokaże kolejny wzrost, podążając za wzrostowym trendem z poprzednich czterech miesięcy. W takim przypadku mogłoby to odzwierciedlać, że niektórzy zniechęceni pracownicy powracają na rynek pracy.
Zobacz: Bezpłatne sygnały forex w XM. Sprawdź naszą skuteczność
Średnie godzinowe zarobki powinny pokazać skromny wzrost o 0,1%, po tym jak w styczniu zobaczyliśmy wzrost o 0,5%. BofA widzi ryzyko słabszego odczytu w płacach, gdyż w styczniu ujrzeliśmy wybitnie silne figury. Prognoza banku wskazuje na 2,5% r/r, zaś liczba średniego tygodnia pracy ma wynieść 34,6 godzin.









