Zdecydowanie najsilniejszą walutą sesji azjatyckiej jest nowozelandzki dolar, co jednak nie jest podparte przez konkretne informacje. W nocy poznaliśmy jedynie kilka słów ze strony RBNZ w ramach rocznego raportu. Niemniej jednak słowa, że międzynarodowe efekty mają wpływ na gospodarkę NZ czy tamtejsza gospodarka rozwija się lepiej aniżeli wiele gospodarek rozwiniętych w ostatnich latach, nie powinny wywołać większej euforii.

Jakby tego było mało indeks zaufania konsumentów w NZ spadł do najniższych pułapów od trzech lat. Poza NZD na drugim biegunie znajdziemy szwajcarskiego franka i euro, czyli klasyczny powrót walut i innych aktywów typu „risk-on”.

Screen Shot 09-28-15 at 06.12 AM

akademia baner pojedynczy wpis żółty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj