Zgodnie z oczekiwaniami FED nie zmienił wczoraj stóp procentowych. Oczekiwana jest wciąż podwyżka w grudniu oraz dwie kolejne podwyżki w roku kolejnym. Niemniej zaskakujące może być to, że wraz z niższymi projekcjami PKB i słabszą produktywnością (co przyznała Yellen na konferencji) FOMC spodziewa się systematycznego wzrostu inflacji, który ma pochodzi z zacieśniających się warunków na rynku pracy (wzrost płac).
Nowozelandzki bank centralny również pozostawił stopy bez zmian, co także było szeroko oczekiwane. RBNZ dodał w komunikacie, iż potrzebny jest spadek kursu NZD, a dalsze luzowanie polityki może być wymagane. Zdaniem banku to słaba perspektywa globalnego wzrostu i niskie stopy procentowe kładą presję wzrostową na NZD. Prócz tego wskazano na imigrantów, jak czynnik braku presji płacowej. Odnotowano wzrost zmienności na rynku finansowym, utrzymujące się wysokie ceny nieruchomości, czy bardzo niepewną perspektywę dla sektora nabiału. Na koniec RBNZ nadmienił, że inflacja w Q3 w ujęciu rocznym prawdopodobnie osłabi się.
W nocy mieliśmy wystąpienie niemieckiego ministra finansów, który oczekuje spowolnienia w gospodarce w drugiej połowie roku, co ma wynikać ze słabego popytu zewnętrznego. Prócz tego wysoka konsumpcja prywatna, większe wydatki i rosnąca aktywność w sektorze budowlanym pomogły gospodarce w pierwszym i drugim kwartale. Oczekuje również stłumionej produkcji przemysłowej przez resztę roku.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Grecki premier Tsipras wyraził nadzieję, że Grecja zostanie włączona do programu skupu aktywów prowadzonego przez EBC na początku 2017 roku. Jednakże miałby być to jedynie „test rynku”, zaś pełny dostęp mógłby zostać przywrócony w 2018 roku w zależności od wzrostu, umorzenia długu, pozytywnej analizy zrównoważenia zadłużenia. Na koniec dodał, że uważa, iż Grecja może nie tylko zrealizować, ale i przekroczyć cel w postaci prognozy wzrostu PKB autorstwa Eurostatu (2,7%), jeśli tylko powrócą inwestycje zagraniczne.
W trakcie sesji azjatyckiej przemawiał również nowy prezes RBA Lowe, którego zdaniem słuszną politykę jest elastyczny cel inflacyjny. Wyraził swoje zdanie, iż inflacja powinna pozostać nisko na jakiś czas, niemniej później ma stopniowo wzrastać w miarę wzmocnienia na rynku pracy. Dodał również, że sytuacja na rynku nieruchomości jest nieco lepsze niż rok temu, choć RBA wciąż bacznie ją obserwuje. Generalnie nic nowego, czego nie moglibyśmy usłyszeć od Stevens’a i z ostatniego komunikatu/minutes.
PBoC ustalił kurs USDCNY na poziomie 6.6513 wobec 6.6738 wczoraj, dodając łącznie 180 mld CNY płynności.










