Gospodarka Nowej Zelandii opublikowała dane o zapasach hurtowych w drugim kwartale, które wyniosły 1,7% k/k wobec prognozy 1,5% k/k co zwiększa szanse na lepszy odczyt PKB. Poza tym ceny nieruchomości w tym kraju wzrosły w sierpniu 14,6% r/r wobec poprzedniej wartości 14,1% r/r. Wysokie ceny nieruchomości uważane były przez RBNZ jeszcze do niedawna jako możliwy hamulec luźniejszej polityki. Warto wspomnieć, że w porównaniu z bańką w 2007 znajdujemy się aż o 47% wyżej.
Z Australii otrzymaliśmy tygodniowy indeks nastroju konsumentów ANZ Roy Morgan, który spadł z 118,4 do 114,3. Był to drugi tydzień z rzędu niższego wskaźnika. Z kolei przed trzema tygodniami wskaźnik znajdował się na 33-miesięcznych maksimach. Lepiej wypadł również deficyt na CA w drugim kwartale, który wyniósł 15,5 mld USD wobec szacunku 20 mld USD. Z kolei eksport netto w drugim kwartale wyniósł -0,2%, co ma być minimalnie niekorzystnym czynnikiem dla jutrzejszej publikacji PKB. Lepiej wypadł również indeks oczekiwań w biznesie na Q4, który wzrósł z 12,3 do 17,8.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Wypowiadał się również doradca premiera Abe Hamada, który powiedział, że BoJ powinien zaczekać na FED przed jakimkolwiek działaniem. Tym samym kreuje to oczekiwania, iż BoJ może nie dokonać niczego we wrześniu, a dopiero po posiedzeniu FED.
Bank Rezerwy Australii pozostawił stopy procentowe bez zmian, co było szeroko oczekiwane. AUD jest obecnie zdecydowanie najsilniejszą walutą w gronie G10. Z kolei PBoC ustalił kurs USDCNY na poziomie 6.6676 wobec 6.6873 wczoraj, dodając 30 mld CNY płynności.










