Sesję azjatycką rozpoczęliśmy od przemówienia prezesa banku Kanady Poloza, który komentował dane eksportowe i ich ostatnią poprawę twierdząc, że była ona bardzo zmienna. Ponadto dopowiedział, że przejście do gospodarki mniej polegającej na surowcach może zająć 3 lata i możemy potrzebować więcej cierpliwości w porównaniu do tego, do czego wcześniej przywykliśmy.
Z kolei jeśli chodzi o posiedzenie RBNZ w przyszłym tygodniu analitycy JP Morgan sądzą, że ostatnia siła NZD sprzyjać ma możliwemu cięciu stóp oraz kolejnemu w sierpniu. Wcześniej bank spodziewał się cięcia w czerwcu. Podczas dzisiejszej sesji z NZ opublikowano indeks zaufania konsumentów ANZ, który wzrósł o 1,7% do poziomu 120. Z kolei z Australii poznaliśmy kwartalny indeks NAB traktujący o zaufaniu w biznesie. Wartość wyniosła 4 wobec zrewidowanej wcześniej w górę liczby 5.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
W nocy wypowiadał się również Soros, który twierdzi, że marcowe dane z Chin dotyczące kredytów jest znakiem ostrzegawczym. Co ciekawe, Soros ostrzegał również przed kryzysem w 2008 roku. Będąc przy Chinach PBoC ustalił kurs referencyjny USDCNY na poziomie 6,4803 wobec 6,4579 wczoraj dodając ponownie dużo gotówki do systemu bankowego rzędu 260 mld CNY. Z kolei rzecznik chińskiego regulatora SAFE mówiła, że transgraniczne odpływy kapitału spowolniły ostatnim czasem, wskaźniki pokazują na stabilizujący się kurs juana, zaś chińskie firmy zwolniły tempo spłaty zewnętrznego długu.
Wypowiadał się również były zastępca prezesa BoJ Iwata mówiąc, że by pokonać deflację japoński bank centralny musi obniżyć stopy do poziomu w granicy -1%. Z kolei biorąc pod uwagę obecną sytuację fiskalną BoJ będzie trudnym dalsze rozszerzenia programu luzowania ilościowego. Poza tym wierzy, że są limity skupu obligacji. Co ciekawe, w nocy Reuters opublikował ankietę, z której wynika, że japońskie firmy (78%) sprzeciwiają się dalszej ekspansji polityki ujemnych stóp.
O poranku widocznie wyróżnia się dolar nowozelandzki, będąc najsłabszą obok euro i dolara walutą. Wynikać to może z wezwania analityków JPM do cięcia stóp w przyszłym tygodniu oraz słabszych danych dot. sprzedaży za pomocą kart kredytowych (najniżej od stycznia 2015).










