akademia baner pojedynczy wpis żółty

Największe zaskoczenie dla rynku nadeszło wczoraj wieczorem z Nowej Zelandii, gdzie RBNZ zdecydował się ściąć główną stopę procentową o 25pb do pułapu 2,25%. Jednocześnie Bank okrasił decyzję wybitnie gołębim komunikatem. Wskazano między innymi, że dalsze luzowanie może być konieczne, kurs NZD jest zbyt wysoko, zrewidowano projekcje inflacyjne w dół na ten i przyszły rok (przy czym na 2016 aż z 1,2% do 0,4%), czy też prognozuje się dwie obniżki stóp procentowych. Na konferencji prasowej Wheeler wskazywał, że jeśli obniżki stóp nadejdą, to będą one miały swoje przełożenie w danych makro. NZDUSD oczywiście mocno tracił, spadając podczas wczorajszej sesji o blisko 150 pipsów. Niemniej na taką możliwość wskazywałem w ostatnim wpisie.

Przechodząc do wydarzeń sesji azjatyckiej. W nocy opublikowano dane inflacyjne z Chin, które okazały się dość mieszane. Z jednej strony inflacja konsumencka wzrosła z 1,8% do 2,3% r/r, podczas gdy oczekiwano wzrosty tylko o 1,9%. Niemniej należy podkreślić, że wartość ta znajduje się wciąż dość daleko od 4%-owego celu PBoC. Poza tym dużą kontrybucję w tym odczycie miały rosnące o 7,3% ceny żywności. Inflacja bazowa pozostaje na poziomie 1%. Ponadto poznaliśmy inflację, a właściwie deflację PPI, która wyniosła w lutym -4,9%, co było zgodne z oczekiwaniami. Ciekawą notkę opublikowali analitycy ING, gdzie uważają, iż PBoC zetnie stopy procentowej o 25pb jeszcze przed końcem miesiąca. Z kolei ANZ uważa, że inflacja CPI będzie ponownie słabsza w kolejnych miesiącach. Będąc już przy Chinach trzeba odnotować dodatkowe 20 mld CNY płynności dodanych przez PBoC oraz kurs USDCNY na poziomie 6,5127 (poprzednio było 6,5106).

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

W nocy opublikowane zostały również oczekiwania inflacyjne z Australii, które spadły z 3,6% do 3,4%. Poza tym wypowiadał się prezes BoJ Kuroda mówił, że wpływ kolejnej podwyżki podatku VAT będzie miał wpływ o połowę mniejszy w porównaniu do ostatniej podwyżki. Zaznaczył jednocześnie, że wpływ poprzedniej podwyżki był nieco większy niż zakładano. Poza tym otrzymaliśmy dobrze utarte zwroty jak to, że inflacja osiągnie cel 2% w drugiej połowie roku fiskalnego 2017.

Mniej optymistyczny jest japoński minister finansów Aso, który twierdzi, że nie jest przekonany, iż Japonia nie wpadnie ponownie w deflację. Dodał jeszcze, że fundamenty gospodarki poprawiają się. Ponadto potwierdził, że kolejna podwyżka podatku VAT jest nieunikniona, a rząd się na nią przygotowuje.

Wypowiedział się również doradca premiera Abe mówiąc, że BoJ najprawdopodobniej nie będzie luzował polityki dalej na najbliższym posiedzeniu (przyszły tydzień). Jego zdaniem Japonia powinna odroczyć kolejną podwyżkę podatku VAT do 2017 roku. Podkreślił także, że luzowanie ze strony BoJ może być zarówno po stronie stóp jak i skupie aktywów.

Screen Shot 03-10-16 at 06.24 AM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj