Początek handlu na rynku walutowym przebiega w dość spokojnej atmosferze. Do tej pory podczas sesji azjatyckiej nie mieliśmy publikacji jakichś niezmiernie istotnych danych, stąd wstrzemięźliwość inwestorów. Niemniej widoczne są pewne zwroty w porównaniu z zeszłym tygodniem. Mianowicie w lekkim odwrocie o poranku są waluty skorelowane z ryzykiem jak AUD czy NZD.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
W nocy występowała członkini SNB mówiąc, że frank jest wciąż przewartościowany, lecz zmierza w dobrym kierunku wraz z ujemnymi stopami, które temu pomagają. Jej zdaniem zwiększyły się również ryzyka zagraniczne, a przyszłość odnośnie UK jest nieznana. Wypowiadał się także prezes PBoC mówiąc, że polityka monetarna może pomóc restrukturyzacji gospodarczej poprzez lepiej zarządzaną stronę popytową. Trzy grosze dorzucił także chiński minister finansów. Powiedział, że wzrost wskaźnika deficytu w tym roku nakierowany jest na wsparcie wzrostu gospodarczego. Zaznaczył również wzrost złych pożyczek bankowych, który powinien rosnąć dalej.
PBoC wstrzyknęło 30 mld CNY w ramach transakcji repo (7-dniowe), zaś kurs juana został zdecydowanie umocniony z 6,5284 do 6,5113 na kursie referencyjnym USDCNY. Był to największy ruch od blisko 3 tygodni. W nocy wystąpił również Abe, mówiąc, że nie planuje jakiegoś ekstra budżetu, lecz podwyżka VAT wciąż jest oczekiwana.









