Za nami kolejna dość kiepska sesja na dalekim wschodzie, gdzie główne indeksy tamtejszych giełd tracą na wartości między -0,25% w Szanghaju, poprzez -0,5% w Hong Kongu aż do -2,1% w Japonii. W nocy Reuters opublikował swoje badanie, z którego wynika, że 80 ankietowanych analityków oczekuje jeszcze 2 podwyżek stóp przez FED, odpowiednio w drugim i czwartym kwartale. Warto dodać, że takie samo badanie sprzed miesiąca wskazywało na 3 podwyżki.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Wypowiadał się także członek EBC Nowotny, który stwierdził, iż turbulencja na rynkach kierowana jest przez wydarzenia na rynkach wschodzących. Zaś marcowe posiedzenie z pewnością przyniesie dyskusje na temat dalszych działań. Kilka słów powiedział także Rosengren z FED: bardziej stopniowe podwyżki stóp byłyby bardziej odpowiednie, podwyżki nie powinny być pośpieszne, jeśli inflacja spowolni poniżej oczekiwanej wartości, rosnące obawy o niskie ceny ropy, brak presji inflacyjnych, przyszły wzrost gospodarczy nieco mniej pewny, istnieje niewielka potrzeba podwyżek stóp, jeśli bardziej wyraźna słabość uderzy w gospodarkę USA, większe zaufanie warunkowane przez dalszy wzrost płac i silniejszy niż oczekiwano wzrost. Stwierdził także, że możliwe jest cięcie stóp, jeśli gospodarka nie zdoła osiągnąć wzrostu na poziomie 2%, stopa bezrobocia wzrośnie, a rynek pracy wykazywał będzie słabości, jednak obecnie nie spodziewa się, że gospodarka może gwarantować takie „ustawienia”.
Chiński bank centralny kolejny raz dodał płynności w kwocie 10 mld CNY, podczas gdy kurs USDCNY ustalono na poziomie 6,5237, co oznacza dewaluację juana z poziomu wczorajszego równego 6,5130. Dodatkowo wypowiedział się chiński minister handlu mówiąc, że nie ma ciągłej presji na dewaluacji juana, Chiny nie dostrzegają istotnego odpływu kapitału. O poranku najsłabszymi walutami jest AUD i NZD, który traci po słabszej aukcji mleka na GDT. Po drugiej stronie waluty zaliczane do mniej ryzykownych w chwili obecnej jak CHF i EUR.









