Kolejna sesja, podczas której do waluty z Antypodów dzierżą miano tych najsilniejszych. Pomimo braku publikacji jakichkolwiek danych makro to właśnie NZD oraz AUD są najmocniejsze w koszyku G10. Poza tym odrabia również dolar kanadyjski, który korzysta na fali korekty wzrostowej na rynku czarnego złota. O poranku baryłka zarówno ropy brent jak i WTI drożeje o +0,8%.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Wzrostom AUD i NZD pomagać może informacja z Chin, że PBoC po raz kolejny uzupełnił płynność na rynku międzybankowym, wstrzykując dodatkowe 30 mld CNY w ramach 7-dniowych transakcji repo. Najsłabszymi walutami są te, które traciły najwięcej podczas wczorajszej sesji, mianowicie skorelowane ze środowiskiem risk-off jak EUR czy CHF, zyskuje także JPY. Ciekawostką sesji może być informacja od jednego z japońskich brokerów, który oczekuje kursu USDJPY na poziomie 132 w przypadku kolejnych podwyżek stóp przez FED oraz luzowania polityki BoJ.











