W trakcje sesji azjatyckiej poznaliśmy kilka ciekawych danych, mogących mieć wpływ na waluty surowce, przede wszystkim na AUD. Jeśli chodzi o dane inflacyjne z Chin to bez zmian okazała się miara cen producenta (PPI) w ujęciu rocznym, która pozostała na poziomie -5,9%. W przypadku wskaźnika CPI odnotowaliśmy wzrost z 1,3% do 1,5% r/r, przy konsensusie zakładającym wzrost tylko do 1,4%. Z kolei z Australii poznaliśmy nieco lepsze dane odnośnie sprzedaży domów i dość mizerne w kwestii pożyczek inwestycyjnych pod budowę nowych. Poza tym dość neutralnie wypadły indeksy zaufania konsumentów Westpac.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Z Japonii z kolei napłynęły kolejny raz bardzo dobre informacje. Po wczorajszym miłym zaskoczeniu w postaci PKB, dzisiaj na plus, i to bardzo pokaźny, zamówienia na maszyny. Zarówno ujęcie roczne jak i miesięczne pokazało przyrost tejże figury o ponad 10%. Zaś konsensusy oscylowały w rejonie +/1%. Stąd też o poranku japoński jen jest najsilniejszą walutą, choć siła ta jest dość mocno ograniczona. Najgorzej wypadają CHF i NZD w obawie przed posiedzeniami swoich banków centralnych.










