Stratedzy RBS podkreślają, że lipcowe minutki z ówczesnego posiedzenia FOMC okazały się mniej jastrzębie aniżeli oczekiwał tego rynek, w miarę jak Komitet był podzielony w kwestii potrzeby kolejnej podwyżki stóp.
Bank sądzi również, że trzeba pamiętać, iż decyzja o działaniu leży ostatecznie w rękach Yellen, stąd nie ujrzymy podwyżki do momentu, kiedy uzna ona ją za uzasadnioną.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Poza tym niektórzy członkowie, jak podkreśla RBS, twierdzili, że FED potrzebował rozważyć występujące ograniczenia w prowadzeniu polityki monetarnej w obliczu bliskości dolnej granicy krótkoterminowych stóp procentowych. Bank sądzi, że w grupie tej prawie na pewno znalazła się Yellen.
Yellen wydaje się trzymać się swojego podejścia dotyczącego zarządzania ryzykiem, stąd nie mamy widzieć z jej strony dużej potrzeby podwyższania stóp. Niemniej minutki poprzedziły silny raport z rynku pracy za lipiec, który to Dudley starał się podkreślić w poprzednim tygodniu.
Zatem czy Yellen może wzmocnić komentarze Dudley’a podczas sympozjum w Jackson Hole? Analitycy RBS wątpią w taki scenariusz. Ich zdaniem zebranie to koncentruje się na długoterminowych aspektach i w ostatnich latach nie poruszało mocno krótkoterminowej perspektywy stóp.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Tym samym ton wypowiedzi może odzwierciedlać ostatnie komentarze Williamsa oraz Powella odnośnie do niskiej produktywności i niskiej neutralnej stopie procentowej. Niemniej Yellen mówiąca o niższej stopie procentowej w długim terminie nie jest tym samym, co Yellen mówiąca o słabnących oczekiwaniach w kwestii podwyżki w najbliższym czasie.
Dlatego też RBS wciąż uważa, że stosunek zysku do ryzyka faworyzuje dolara względem EUR, GBP i JPY. Ponadto, dyskusja na temat niższych stóp terminowych powinna wesprzeć waluty EM względem głównych czterech rynków FX.









