Zdaniem słynnego Goldmana po decyzjach ze strony czterech głównych banków centralnych w ciągu ostatnich kilku miesiącach, oraz po najważniejszych odczytach makro, jest obecnie dobry czas na to, by spojrzeć bardziej szczegółowo na średnioterminową perspektywę dla walut EM.
Zdaniem banku, właśnie w tym terminie połączenie rentowności oraz względnie spokojnej wyceny walut EM wygląda atrakcyjnie. Bank prezentuje trzy powody dlaczego tak sądzi.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Po pierwsze (wykres 1), rachunki obrotów bieżących państw z grupy emerging markets nie znajdują się daleko od nadwyżek, jakie przeważały w latach 2000. Co więcej, nawet najgorsze waluty z tej grupy jak kolumbijski peso, poruszają się w tym kontekście we właściwym kierunku.
Po drugie (wykres 2), poziom realnych rentowności oraz atrakcyjność wykorzystania strategii carry tradingu faworyzuje waluty EM nad DM. Co prawda nie mamy tutaj tak wysokich poziomów jak miało to miejsce w latach ubiegłych, ale różnica jest wciąż zauważalna.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Po trzecie, fundamentalna poprawa rachunków obrotów bieżących oraz istotna deprecjacja walut EM, jaka była widoczna do roku 2015 pchnęło koszyk tych walut w rejon niedowartościowania na początku obecnego roku.
Podczas gdy wzrosty na tychże walutach, jakie widzieliśmy od początku roku, zmniejszyły owe niedowartościowanie, ogólnie waluty EM wciąż wyglądają atrakcyjnie w świecie przewartościowanych aktywów z negatywnymi stopami.











