Analitycy Bank of America oczekują, że wydatki konsumentów w USA wzrosły w lipcu 0,3% m/m. Wraz z estymacją względnie niskiej inflacji bank tłumaczy, że owe wydatki powinny mieć charakter realnych.
Ponadto, słabszy odczyt bazowej sprzedaży detalicznej został przyćmiony przez sygnał ze strony sprzedaży aut oraz produkcji sektora użyteczności publicznej – sądzi bank.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
Poza tym stratedzy banku szacują, że dochody Amerykanów wzrosły w analogicznym czasie 0,5% m/m. Z kolei średnie godzinowe zarobki miały dodać solidne 0,3% m/m, zaś średni tydzień pracy miał się wydłużyć 0,5% m/m – dwie ostatnie figury poznamy przy okazji piątkowej raportu.
W lipcu bank spodziewa się również, że bazowy deflator PCE wzrósł 0,1% m/m, co implikowałoby odczyt w ujęciu rocznym na poziomie 1,55%, niemniej BofA sądzi, że zobaczymy zaokrąglenie w dół do 1,5% r/r.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
To oznaczałoby pewne spowolnienie w porównaniu do zeszłego miesiąca. Chociaż wielkości opłat za wynajem były mocne, inne komponenty wchodzące w skład indeksu były kiepskie, włącznie z cenami pojazdów oraz opłatami lotniczymi.









