W ocenie analityków skandynawskiego banku, ostatni protokół z lipcowego posiedzenia FED potwierdza, że Rezerwa Federalna podwyższy stopy raz jeszcze w tym roku.
Jednakże słabość w inflacji oznacza, że amerykański bank centralny może zahamować proces normalizacji polityki pieniężnej, chyba że inflacja wyraźnie przyspieszyłaby lub wzrost płac pokazałby większą dynamikę wzrostu.
Zważywszy na fakt, że zarówno inflacja jak i dynamika płac okazały się umiarkowanie mocne w ostatnim czasie, analitycy SEB postanowili odroczyć okres oczekiwanej podwyżki z września na grudzień.
Jeśli chodzi o redukcje bilansu bank oczekuje, iż FED ogłosi to na swoim wrześniowym posiedzeniu. Wówczas cała redukcja miałaby rozpocząć się w październiku.
Poza tym SEB twierdzi, że zmienność na rynku finansowym sterowana przez możliwość impasu odnośnie do zatwierdzenia kolejnego budżetu może opóźnić, ale nie anulować początek procesu redukcji sumy bilansowej.
Bank konkluduje, że sympozjum w Jackson Hole zapewni FED kolejną okazję do rozjaśnienia swoich intencji przed wrześniowym posiedzeniem.







