Stratedzy amerykańskiego banku już w pierwszym zdaniu podkreślają swoje bycze nastawienie do rynku amerykańskiej waluty pisząc, że rajd dolara nie dotarł jeszcze do końca.
Bank zaznacza, że dane makro były w ostatnim czasie bardzo mocne, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wstępny etap poprawy gospodarczej. Zarówno główna miara inflacji, jak i wskaźnik bazowy osiągnęły pułap 2%.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
FED wyraźnie „zmieni biegi” od bycia zatroskanym odnośnie do zbyt szybkiego zacieśniania polityki monetarnej, do uniknięcia sytuacji „pozostania za krzywą” (tj. nie nadążanie z podnoszeniem stóp w miarę wzrostu inflacji).
Ponadto silne dane w krajowej gospodarce, ale i również na świecie, a także globalny sentyment do ryzyka usprawiedliwia w opinii strategów BofA zmianę podejścia FED.
Prócz tego bank rekomenduje… kupowanie euro w średnim terminie, jednak na crossach, proponując pozycję długą na EURJPY, lecz dopiero po wyborach we Francji.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
BofA wskazuje, że wspólna waluta radziła sobie bardzo dobrze (z wyjątkiem USD), gdyż Le Pen spadła w sondażach za Macron’a, nawet w przypadku pierwszej tury wyborów.
Na koniec bank wskazuje, że ich bazowy scenariusz nie zakłada zwycięstwa Le Pen, stąd wzrostowa rekomendacja na euro w średnim horyzoncie czasowym.








