W nocy liczyły się tylko wybory w USA, które póki co wydają się padać łupem Donalda Trumpa, przynajmniej na ten moment. Tak też sądzą rynki. Potężna wyprzedaż meksykańskiego peso, skok EURUSD, napływ kapitału do aktywów safe haven – czyli pełny tryb risk off.
Spoglądają na poniższy wykres widać, że przewaga Trumpa jest już całkiem spora. Przypomnijmy, by zostać prezydentem należy zebrać co najmniej 270 tzw. głosów elektorskich.
Prócz tematu wyborów mieliśmy dane z Chin dotyczące inflacji. W przypadku odczytu CPI na poziomie 2,1% r/r była to wartość zgodna z konsensusem. Z kolei wartość inflacji producenckiej pobiła rynkowe oczekiwania osiągając 1,2% r/r wobec 0,1% r/r rok wcześniej o tej porze.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Prócz tego otrzymaliśmy dane o rachunku obrotów bieżących z Japonii. Poziom nadwyżki okazał się (1,48 bln JPY) mniejszy niż oczekiwano (1,98 bln JPY), niemniej dane nie mają absolutnie żadnego znaczenia w dniu dzisiejszym.
Na rynku widać potężną nerwowość i wyprzedaż przede wszystkim aktywów skorelowanych z ryzykiem jak AUD i NZD. Warto dodać, że zmienność na rynku jest największa od czasu referendum w UK. Meksykańskie peso spadło najwięcej o ponad 20 lat!











