Ostatnie kilka miesięcy było niezwykle wahliwe, jeśli chodzi o zmianę zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Od euforii i odczytów powyżej i w pobliżu 200 tys. poprzez głębokie rozczarowanie ilością zmiany zatrudnienia w maju (+11 tys.), aż po ponowny powrót na szczyt i ostatni odczyt za czerwiec w okolicy 300 tys.
Polecamy: Inwestuj w akcje, surowce, indeksy, waluty. Odbierz 50€ gratis
To oczywiście sprawiło, że zmienność podczas publikacji wzrosła, a to wpływa również na samo zachowanie członków Rezerwy Federalnej, którzy dostali pewne ostrzeżenie. Choć dramatu nie ma, to taki jednorazowy wyskok, jaki miał miejsce w maju, z pewnością może namieszać w głowach.

Patrząc na serię danych z rynku pracy za lipiec możemy mieć mieszane odczucia. O ile miesięczna średnia wniosków o zasiek dla bezrobotnych może rokować na plus (najniższa wartość od 1973 roku!), podobnie z resztą jak raport ADP, o tyle nastroje managerów ws. zatrudnienia zarówno w przemyśle, jak i usługach nie są najlepsze.
Co więcej, jeśli spojrzymy na szczegóły indeksów ISM mamy jedno poważne ostrzeżenie. Na poniższej grafice widzimy subindeksy przemysłowego ISM. Po pierwsze, w czerwcu zanotowaliśmy pierwszy miesiąc wskazujący na kurczenie się zasobów siły roboczej (wartość poniżej 50 pkt).

Po drugie, co jeszcze bardziej niepokojące, potężny spadek zanotował subindeks cen, co nie wskazuje na wystąpienie większej presji płacowej. O ile trend jest wciąż wzrostowy, o tyle przyszły odczyt będzie bardzo ważny w tym kontekście, gdyż może potwierdzić zbliżanie się do wartość 50 pkt. Spada również liczba zleceń w firmach przemysłowych.

Podobne wnioski możemy wyciągnąć patrząc na subindeks cen w usługach, z tym że w tym wariancie do granicy 50 pkt. brakuje już naprawdę niewiele.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Tym razem oczekiwania są mniejsze niż poprzednim razem, na co wskazuje również powrót w pobliże linii trendu od 2010 roku. Podczas majowego odczytu naruszony został poziom oddalony aż o 2 odchylenia standardowe, jednakże widać wyraźnie, że linia ta działała.

Podsumowując, obecnie oczekiwania są lokowane dość nisko, więc zaskoczenie wydaje się móc skierowane ku górze, jeśli chodzi o notowania dolara. Trzeba również nadmienić, że w ostatnich kilku latach to miesięczna zmiana wniosków o zasiłek ma większy wpływ na NFP, aniżeli ADP. Ta zaś była najniższe od kilkudziesięciu lat. Model* bazujący na tych dwóch zmiennych sugeruje wartość NFP w pobliżu 214 tys.
*(wsp. determinacji = 0,43)









