akademia baner pojedynczy wpis żółty

Bardzo ciekawa sesja na dalekim wschodzie powoli dobiega końca. Podczas jej trwania poznaliśmy masę odczytów makroekonomicznych, lecz po kolei. Jako pierwszy głos zabrał członek FED Dudley, który mówił między innymi o potrzebie stopniowych podwyżek, jeśli dane będą wystarczająco dobre (przekaz Yellen w jego mniemaniu). Z kolei ostrożność FED wynikać ma z ryzyk zewnętrznych, zaś kolejnym ruchem ma być z pewnością podwyżka, a nie obniżka stóp. Dodał również, że nie można wykluczać ujemnych stóp, ale z pewnością nie myślimy teraz o tym. Wspomniał także o inflacji, FED nie chce mieć wyższej inflacji bez wzrostu dynamiki płac. Poza tym stwierdził, że obawy o przestrzeleniu inflacji okazały się niepewne (odniesienie do ostatnich wyższych odczytów).

Jeśli chodzi o dane makro z Australii otrzymaliśmy fantastyczny indeks przemysły AIG (odpowiednik PMI), który wzrósł w marcu z 53,5 do aż 58,1 – najwyższa wartość od 2004 roku! Niemniej jednak spory nacisk położony został na sytuację bieżącą, która zdaniem AIG poprawiła się głównie ze względu na niższy kurs AUD w porównaniu do tego sprzed dwóch lat. Z drugiej strony ostatnimi czasy obserwujemy silną aprecjację AUD, co może odbić się na nastrojach managerów firm eksportowych. Silny wzrost całego indeksu ciągnięty jest przez komponent nowych zamówień.

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Z Japonii zaś otrzymaliśmy serię kwartalnych indeksów Tankan (za Q1 16), jednakże w każdym przypadku zanotowaliśmy wynik słabszy od oczekiwanego. Jeden z największych spadków pokazał się wśród dużych spółek przemysłowych. Zdaniem BoJ to właśnie pogorszenie się sentymentu w tych aspekcie prowadziło do spowolnienia gospodarek EM. Z kolei wydatki inwestycyjne mają być tłumione przez globalną niepewność, jednakże BoJ zaznacza, że miara ta nie traci swojego impetu. Również z tego kraju poznaliśmy przemysłowy indeks PMI, który wyniósł 49,1. Był to finalny odczyt za marzec, poprzednia wartość za ten miesiąc również wskazała na taką publikację.

Z Chin zaś otrzymaliśmy paczkę PMI, które o dziwo zaskoczyły in plus, zarówno jeśli chodzi o przemysł jak i usługi oraz bez względu na mierzenie wykonane przez Caixin/Markit czy dane zbierane przez CFLP. Ponadto Markit podkreślał pojawiające się presje inflacyjne i dalszy spadek jeśli chodzi o rynek pracy. Będąc przy Chinach warto wspomnieć o wczorajszy cięciu perspektywy ratingu dla tego państwa przez agencję S&P ze stabilnej do negatywnej. Poza tym PBoC ustalił dzisiaj kurs USDCNY niewiele niżej w porównaniu do wczorajszej wartości, dodając przy tym 140 mld CNY płynności. Łączny wzrost płynności netto w ramach transakcji repo wyniósł w tym tygodniu 15 mld (180 mld w poprzednim tygodniu).

Mimo słabych danych to JPY jest obecnie najmocniejszą walutą, a paradoksalnie lepsze dane dla AUD nie wpłynęły jednoznacznie na kurs waluty. Generalnie na rynku widać wyraźny sentyment risk-off, co może być związane poniekąd z dzisiejszymi payrollsami.

Screen Shot 04-01-16 at 06.07 AM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj