Sesja azjatycka upływa pod dyktando dolara nowozelandzkiego, który jest zdecydowanie najsilniejszą walutą ostatnich godzin i bez bezpośredniej przyczyny. Dość silny jest również AUD, a więc mamy klasyczny powrót apetytu na ryzyko i szukanie rentowności. W nocy poznaliśmy również protokół z ostatniego posiedzenia Banku Japonii, gdzie bank zauważa między innymi lekką poprawę gospodarczą zagranicznych gospodarek czy też rosnące oczekiwania inflacyjne w długim terminie.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Po drugiej stronie podczas dzisiejszej sesji mamy takie waluty jak euro czy szwajcarski frank, zatem dwie waluty o skrajnie niskich rentownościach na chwilę obecną. W trakcie sesji azjatyckiej poznaliśmy również dane dotyczące dynamiki cen usług w Japonii, które wypadły nieznacznie poniżej oczekiwań.











