Podczas sesji azjatyckiej wypowiadało się dwóch członków FED Lacker oraz Williams. Obaj przyznali, że większa stymulacja fiskalna mogłaby wzmocnić argument za podwyżkami stóp, a te mogłyby zostać podnoszone w szybszym tempie.
Lacker dodał, że FED zaczeka by zobaczyć w jaki sposób polityka fiskalna będzie się materializować, co może oznaczać niechęć to podwyżki grudniowej. Podkreślił, że FED czuje się mało komfortowo nie wiedząc jakiej skali stymulacji fiskalnej może się spodziewać. Jego zdaniem zbyt wcześnie by powiedzieć, iż oczekiwana inflacja rośnie. Dodatkowo Williams powiedział, że gospodarka USA jest sterowana głównie poprzez czynniki krajowe, Chiny nie są jego zdaniem głównym sterownikiem inwestycji w biznesie.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Poza tym Nowa Zelandia wydała komunikat po ostatnim trzęsieniu ziemi wskazując, że efekt gospodarczy prawdopodobnie będzie zauważalny, jednak będzie jednocześnie znacznie mniejszy niż w okresie 2010/2011. Ma on mieć charakter krótkotrwały. Kraj spodziewa się przede wszystkim zahamowania w turystyce oraz spadek zaufania konsumentów. Koszty napraw zniszczeń mają wynieść około 2 mld NZD.
Poznaliśmy również minutes z ostatniego posiedzenia RBA, jednak nie wniosły one absolutnie nic. Bank powtarzał jedynie utarte zwroty wraz z flagowym, iż „wyższy kurs AUD mógłby skomplikować dostosowanie gospodarcze”.
PBoC ustalił kurs USDCNY na poziomie 6.8495 wobec 6.8291 wczoraj, dodając 185 mld CNY płynności.











