akademia baner pojedynczy wpis żółty

Jako pierwsze podczas sesji azjatyckiej wyszły dane dotyczące cen nieruchomości i sprzedaży z Nowej Zelandii. Sprzedaż domów w czerwcu wzrosła 6% r/r (poprzednio 13,6% r/r), z kolei mediana ceny sprzedaży zwyżkowała aż o 11,1% r/r. Zdaniem analityków ASB czerwcowe dane z pewnością nie ułatwiają podjęcia decyzji przez RBNZ w kwestii dalszego luzowania.

W nocy agencja NIKKEI podawała informacje o potencjalnych reformach rynku pracy w celu podparcia wzrostu gospodarczego. Reformy te, sporządzone przez ministerstwo finansów i pracy mają iść w parze z pakietem stymulacyjnym, o czym piszemy już od początku tygodnia. Reformy mają między innymi ograniczać pracę w nadgodzinach w niektórych sektorach, zaś składki ubezpieczeniowe dla bezrobotnych mają być ścięte do najniższych wartości w ciągu poprzednich lat. Rząd planuje również podnieść minimalną stawkę godzinową do 1000 JPY w najbliższym czasie.

Występował również Bullard, który twierdził, iż nie ma pośpiechu w kwestii podwyżek stóp. Chce on poczekać na dobre wiadomości gospodarcze, przez JEDNĄ podwyżką w tym roku. Poza tym odnosił się między innymi to polityki imigracyjnej, która mogłaby przynieść korzyści dla USA, zaś wybory prezydenckie nie są jego zdaniem szczególnym czynnikiem niepewności na rynkach. Na koniec dodał, że Brexit będzie miał najpewniej zerowy wpływ na USA, jednak… „ludzie” chcą zaczekać i zobaczyć co on wywoła.

Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start

Następne na mównicę wszedł Kaplan. Kolejny członek FED wspominał, że jest zbyt wcześnie na ocenę Brexitu na gospodarkę, zaś gospodarka USA jest obecnie bardziej globalna niż wcześniej, stąd polityki muszą patrzeć „globalnie”. Niemniej nadmienił potrzebę rozróżnienia wydarzeń krajowych i globalnych. Według niego tak niskie stopy kreują wypaczenia w inwestycjach i zatrudnieniu, więc niezwykle ważnym jest ich podnoszenie, choć w stopniowym tempie. Na koniec wspominał o niekorzystnej sile dolara i o ogólnej zgodzie wśród Komitetu FED w kwestii podwyżek stóp, różnice leżeć mają tylko w szczegółach. Jednakże Kaplan sądzi, że gospodarka znajduje się obecnie w środowisku o względnie niskim wzroście.

Prawdziwą lawinę dobrych publikacji poznaliśmy z Chin, gdzie poza danymi o inwestycjach w środki trwałe pokonaliśmy rynkowe oczekiwania. PKB w Q2 wzrosło 6,7% r/r, zaś w ujęciu kwartalnym 1,8% (poprzednio 1,1%. Produkcja przemysłowa w czerwcu zwyżkowała 6,2% r/r, zaś sprzedaż detaliczna 10,6% r/r. Mocno w górę poszły również nowe pożyczki i podaż pieniądza we wszystkich agregatach. Chińskie Biuro Statystyczne wskazuje na popyt krajowy jako główny czynnik wzrostu w pierwszej połowie roku. Ich zdaniem konsumpcja stanowiła aż 73,4%  udziału we wzroście PKB w pierwszej połowie 2016. Stopa bezrobocia miała obniżyć się w 31 głównych miastach, znajdując się obecnie na około 5%. Warto dodać, że ujemnie w tym okresie wypadł eksport netto, odejmując -10,4%.

Screenshot_1

PBoC ustalił kurs USDCNY na poziomie 6.6805 wobec 6.6846 wczoraj, dodając skromne 20 mld CNY. W ciągu tygodnia bank ściągnął nadpłynność rzędu 65 mld CNY. W poprzednim tygodniu drenaż wyniósł aż 645 mld CNY.

m

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj