Na rynku wciąż czuć reperkusje czwartkowe głosowania Brytyjczyków, co potwierdziły spadkowe luki na parach z GBP. W międzyczasie zagorzały zwolennik Brexitu, były mer Londynu Boris Johnson zapowiedział, że zmiany w relacji z UE nie staną się z dnia na dzień. Poza tym chwalił Carney’a i jego politykę twierdząc, że będzie wciąż kontynuował swoją pracę w tym stylu. Dodał również, iż polityka imigracyjna musi dopasować się do wymogów biznesowych. Z kolei Goldman Sachs już dostrzega potencjalną recesję w UK w tym roku.
Wydarzeniem weekendu były jednak wybory parlamentarne w Hiszpanii, gdzie zwyciężyli Konserwatyści, niemniej bez wymaganej większości. Na drugim miejscu uplasowali się Socjaliści, na trzeci skrajnie anty-establishmentowa partia Podemos. Ostatnie miejsce przypadło dla Ciudadanos. Oznacza to, że tworzenie rządu ponownie może być trudne. Wybory mogą kreować o poranku pewną presję na notowaniach euro.
Z Nowej Zelandii poznaliśmy indeks zaufania w zatrudnieniu, który spadł z 104,8 do 101,5. Jest to najniższa wartość od 2012 roku. Na plus z kolei wypadł bilans handlowy, gdzie odnotowano nadwyżkę rzędu 358 mln, wobec 182 mln oczekiwanych w ujęciu miesięcznym. Poprawiły się zarówno import jak i eksport, choć ten drugi oczywiście zyskał znacznie więcej.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
W nocy wypowiadał się premier Abe mówiąc, że niepewność na rynkach prawdopodobnie pozostanie. Ponadto, miał on wydać instrukcje MF w kwestii interwencji na rynku FX w razie potrzeby. Poza tym wypowiadali się jeszcze inni oficjele, jednak ich komunikaty dotyczyły wciąż suchych zapewnień, stąd nie ma to wpływu na JPY.
China Securities Journal opublikował informację, że ich zdaniem chiński PKB mógłby zwolnić w 2016 roku do 6,6%. Ich zdaniem gospodarka ma osiągnąć swój najniższy punkt do początku 2017 roku. Cytowano między innymi spadkowe presje, które wciąż ciążą Chiną. Wśród nich mogliśmy znaleźć ryzyka finansowe czy wpływ ze strony reform strukturalnych. Tymczasem w nocy poznaliśmy dane o zyskach firm w przemyśle, które w maju wzrosły 3,7% r/r wobec ostatniego wzrostu o 4,2% r/r.
PBoC ustalił dzisiaj kurs USDCNY na poziomie 6.6375 wobec 6.5776 w piątek, dodając aż 270 mld CNY płynności na rynek międzybankowy. Jest to oczywiście reakcja na piątkową aprecjację USD. Z kolei zastrzyk gotówki ma jednocześnie zdjąć presję wzrostową ze stawek na rynku międzybankowym. Dzisiejsza dewaluacja juana sięgnęła -0,9%, co było największym ruchem od sierpnia 2015. Jest to najniższy kurs od grudnia 2010.










