Azjatyckie indeksy rozpoczynają tydzień od lekkich spadków, tracąc relatywnie niewiele w porównaniu do zniżek jakie mogliśmy zauważyć w ciągu ostatnich kilkunastu dni. Podczas weekendu poznaliśmy informację z Iranu, jakoby tamtejsze sankcje miałyby zostać już zniesione, co pozwoliłoby na wznowienie eksportu ropy naftowej. Iran jest posiadaczem 10% światowych rezerw tego surowca, tym samym wielkość podaży przez nich oferowana może spowodować kolejny wzrost światowej podaży. Kwestią pozostaje w jakim stopniu ruch ten został już wyceniony przez rynek ropy. Wieczorem, podczas otwarcia sporą lukę wzrostową mogliśmy obserwować na USDCAD.
Zobacz: Inwestuj bez ryzyka. Otwórz konto i odbierz 30$ na start
Podczas weekendu poznaliśmy również ciekawe stwierdzenia ze strony PBoC. Ludowy Bank Chin powiedział, iż rozpocznie stosowanie stopy rezerw obowiązkowych dla niektórych banków zaangażowanych w rynek juana offshore. Zasada te wejdzie w życie od 25 stycznia. Jednocześnie Bank zapewnił, iż ruch ten nie będzie miał wpływu na krajową płynność, a on sam jest w posiadaniu wciąż wielu narzędzi by zapewnić obszerną płynność w kraju. Poza tym PBoC zdecydował się lekko obniżyć kurs USDCNY.
W nocy wypowiadał się także Haruhiko Kuroda, który stwierdził, iż inflacja bazowa będzie prawdopodobnie wahać się w rejonie zera przez pewien czas. Dodatkowo otrzymaliśmy kolejne potwierdzenie, że BoJ będzie kontynuował QQE tak długo, jak będzie to konieczne. Również w nocy opublikowane dane dot. cen nieruchomości w Chinach, które wzrosły w grudniu z 0,9% do 1,6%. Ponadto rozczarowała nieco produkcja przemysłowa z Japonii. O poranku najsłabszymi są euro i frank, zatem widać powrót środowiska risk-on.









